Pośród głównych globalnych giełd, giełda w Londynie okazała się wczoraj najsłabszą - winny temu jest Bank Anglii.
Żyjemy w erze niespotykanych dotąd rozłamów wśród banków centralnych, a porozumienie trudno osiągnąć, gdy cele są sprzeczne. Bank Anglii, po raz pierwszy w historii, potrzebował dwóch tur głosowania, aby podjąć decyzję w sprawie stóp procentowych. Ostatecznie Bank Anglii spełnił oczekiwania, decydując się na obniżkę stóp o ćwierć punktu procentowego, po początkowej turze głosowania, w której czterech członków opowiedziało się za obniżką o 0,25%, czterech za brakiem zmian i jeden za obniżką o 0,5%. Głosowanie odbyło się po tym, jak w lipcu w amerykańskiej Rezerwie Federalnej po raz pierwszy od 1993 r. dwóch członków zagłosowało przeciwko pozostałym członkom komisji.
Historycznie Bank Anglii jest znacznie bardziej otwarty na publiczne spory niż Fed. Jednak to, co łączy oba banki centralne, to fakt, że w ich gospodarkach widać oznaki spowolnienia, podczas gdy walka z inflacją nie została jeszcze wygrana. W Wielkiej Brytanii wzrost cen konsumpcyjnych w ciągu 12 miesięcy przyspieszył do 3,6%, powyżej celu banku wynoszącego 2%. Bank Anglii prognozuje, że inflacja jeszcze bardziej przyspieszy, przekraczając 3,75% w trzecim kwartale, a następnie ponownie spadnie. Inflacja w USA nie jest aż tak zmienna, ale i tam ceny mierzone indeksem cen PCE oddalają się od celu Fed na poziomie 2%, zamiast się do niego zbliżać. W obu krajach, obawy dotyczące podatków — taryf w USA i podwyżek podatków dla pracodawców i potencjalnie podatku dochodowego w Wielkiej Brytanii — przyczyniają się do wzrostu niepewności. Jednocześnie istnieją bardzo realne obawy dotyczące rynku pracy po obu stronach Atlantyku. Na konferencji prasowej prezes Banku Anglii Andrew Bailey stwierdził, że istnieje rzeczywista niepewność co do stóp procentowych, wynikająca z ryzyka wzrostu inflacji i ryzyka spadku aktywności gospodarczej. W USA, raport Institute for Supply Management Services pokazał, że menedżerowie ds. zakupów sygnalizowali przyspieszenie wzrostu cen, jednocześnie odnotowując spowolnienie wzrostu nowych zamówień. Torsten Slok, główny ekonomista Apollo Global Management, stwierdził, że źródłami impulsu stagflacji są cła, deportacje i deprecjacja dolara amerykańskiego.
Podsumowanie sesji w Europie i USA
Na giełdach Starego Kontynentu pomimo pierwszych oznaki zadyszki, czyli tego, czego oczekiwała część inwestorów, nie widać przewagi sprzedających. Powszechne są spekulacje, że spadająca dynamika wzrostu to możliwe rozprowadzanie longów i domykanie długich pozycji. Ubiegły piątek zakończył się wyprzedażą akcji, ale bieżący tydzień przyniósł odreagowanie na głównych indeksach. Wczorajsza sesja, jak i pozostałe sesje tego tygodnia nie rozstrzygnęły o dalszym kierunku, jednak byki wciąż są w dobrych nastrojach. Poza FTSE100 (-0,69%), pozostałe wiodące indeksy zyskały od 0,92% (Stoxx 600) do 1,12% (Dax).

Źródło: opracowanie własne, stan na dzień 08.08.2025.
Na Wall Street wciąż sporo optymizmu, jednak kolejne rekordy nie padają, a ostrożność inwestorów widać prawie na każdej sesji - na zmianę spadkowej i wzrostowej. Dow Jones stracił 0,51%, S&P500 spadł o 0,08%, a Nasdaq Composite zyskał 0,35%.
Na giełdach w Azji, poza Japonią przewaga czerwieni
Po wyprzedaży obserwowanej w ubiegły piątek, bieżący tydzień charakteryzował się powrotem optymizmu, jednak dziś na giełdach Azji i Pacyfiku handel przebiega w dużo gorszych nastrojach. Jedynie byczo jest w Japonii. Indeks giełdy w Tokio rośnie o 1,97%. Australijski S&P/ASX 200 tanieje o 0,12%. Południowokoreański KOSPI traci 0,69% po wzroście o 1,41% dzień wcześniej. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (-0,66%), Szanghaj (0,07%), Sensex (-0,51%), Singapur (-0,52%). Asia Dow w górę o 0,78%.
Podsumowanie sesji na GPW
W minionym tygodniu widać było nerwowość w poczynaniach inwestorów, a realizacja zysków z długich pozycji była aż nadto widoczna. Podobnie jak na głównych parkietach Europy, bieżący tydzień przynosi odreagowanie piątkowej wyprzedaży, a czwartkowa i wczorajsza sesja to był pokaz determinacji byków. Tylko w pierwszej godzinie handlu nic ciekawego się nie działo. Na parkiecie przy Książęcej wiało nudą, a WIG20 poruszał się wokół poziomu poprzedniego zamknięcia. Można było odnieść wrażenie, że zarówno byki jak i niedźwiedzie wzięły sobie urlop. Wtedy to nastąpiło przebudzenie strony popytowej i wystarczyły dwie godziny, by indeks wystrzelił powyżej 3000 punktów. Do końca handlu popyt pilnował osiągniętego wyniku i ostatecznie WIG20 zakończył dzień w bezpośredniej bliskości maksimum dziennego zakresu wahań, tym samym ustanawiając 52-tygodniowe maksimum. Dobra wiadomość jest taka, że WIG20 powrócił i utrzymał się powyżej 2900 pkt. i wciąż jest szansa na nowe roczne rekordy.
Z grona blue chipów, 17 spółek odnotowało wzrosty. Największy zysk odnotowały Alior i Budimex, który akcje zyskały odpowiednio 6,69% i 5,63%. Ponad 4% zyskały mBank i KGHM. Po przeciwnej stronie rynku zameldował się PKN Orlen przeceniony o 1,91%.
Obrót na szerokim rynku wyniósł 2,44 mld zł. WIG zyskał 1,65%. Indeks blue chipów zyskał 1,80%. WIG20fut wzrósł o 1,57%, osiągając na zamknięciu wartość 2969 pkt. W obraz rynku wpisały się średnie i małe spółki. mWIG40 zyskał 1,63%. sWIG80 zakończył dzień wzrostem 0,54%.
Złoty wciąż bardzo silny
GBPPLN – para aktualnie handlowana jest po 4,90.
EURPLN – dziś euro wycenione jest na 4,25.
USDPLN – dolar jest dziś handlowany po 3,65.
CHFPLN – aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,52.
PLNJPY – para handlowana jest po 40,32.
CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.








