Już trudno połapać się, czym kieruje się Trump wprowadzając coraz więcej zamieszania w polityce celnej. Unia Europejska, Japonia, Wielka Brytania i Korea Południowa należą do krajów, które zawarły pakty z Trumpem, podczas gdy za kulisami ich negocjatorzy nadal argumentują przed amerykańskimi urzędnikami, domagając się dalszych ulg dla ważnych sektorów eksportowych. Dziesiątki wyjątków i wyłączeń zostało już przyznanych, m.in. dla brazylijskiego soku pomarańczowego i chilijskiej miedzi. Dziś mają wejść w życie cła na Meksyk, jednego z największych partnerów handlowych, po tym jak w tym tygodniu nałożył na Szwajcarię cła w wysokości 39%.
Jednak z dnia na dzień pojawiają się wyłączenia. Cła na importowane półprzewodniki zostaną ustalone na poziomie około 100% – z wyjątkami dla firm takich jak producent iPhone'ów, Apple, które inwestują w produkcję w USA. Obiecane nowe cła na inne wrażliwe sektory, takie jak farmaceutyka, wciąż nie zostały oficjalnie ogłoszone. Decyzja Trumpa zapadła podczas wydarzenia, na którym Apple ogłosiło deklarację inwestycyjną w wysokości 100 miliardów dolarów. Firma zwiększyła swoje zaangażowanie w USA, ale nie zdecydowała się na przeniesienie produkcji iPhone'a do USA, jak chce Trump. Jest to zwycięstwo prezesa Apple, Tima Cooka , który ostrzegał przed skutkami ceł nałożonych na Chiny i Indie. Jego firma jak dotąd uniknęła najbardziej dotkliwych opłat, a Cook uzyskał również zwolnienia z ceł w pierwszej administracji Trumpa. Analitycy i dyrektorzy branżowi twierdzą, że produkcja iPhone'ów w kraju jest nieopłacalna, dlatego Apple przeniosło część produkcji z Chin do Indii i obiecał wytwarzać podzespoły w USA. Obietnica zainwestowania 100 miliardów dolarów, stanowi uzupełnienie czteroletniego zobowiązania Apple z lutego, które objęło kwotę 500 miliardów dolarów i w którym zmieniono plany wydatków firmy w USA.

Źródło: opracowanie własne, stan na dzień 07.08.2025.
Wielu dyrektorów branżowych przygotowywało się na wprowadzenie ceł na wszystkie produkty związane z układami scalonymi, co mogłoby sparaliżować łańcuchy dostaw dla wszystkiego, od samochodów po sprzęt AGD.
Podsumowanie sesji w Europie i USA
Na giełdach Starego Kontynentu pojawiły się pierwsze oznaki zadyszki, czyli tego, czego oczekiwała część inwestorów. Powszechne są spekulacje, że spadająca dynamika wzrostu to możliwe rozprowadzanie longów i domykanie długich pozycji. Piątek zakończył się wyprzedażą akcji, a cały tydzień przyniósł cofnięcie na głównych indeksach. Wczorajsza sesja, jak i pozostałe sesje tego tygodnia nie rozstrzygnęły o dalszym kierunku. Poza Stoxx 600 (-0,04%), pozostałe wiodące indeksy zyskały od 0,18% (CAC40) do 0,90% (IBEX 35).
Na Wall Street wciąż sporo optymizmu, jednak kolejne rekordy nie padają, a ostrożność inwestorów widać prawie na każdej sesji - na zmianie spadkowej i wzrostowej. Dow Jones zyskał 0,16%, S&P500 wzrósł o 0,73%, a Nasdaq Composite zyskał 1,21%.
Na giełdy w Azji wraca optymizm
Po piątkowej wyprzedaży, dziś na giełdach Azji i Pacyfiku handel ponownie przebiega w dużo lepszych nastrojach. Indeks giełdy w Tokio rośnie o 0,44%. Australijski S&P/ASX 200 tanieje o 0,14%. Południowokoreański KOSPI zyskuje 0,59% po wzroście o 1 41% dzień wcześniej. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (0,52%), Szanghaj (0,12%), Sensex (-0,38%), Singapur (0,76%). Asia Dow w górę o 1%.
Podsumowanie sesji na GPW
W minionym tygodniu widać było nerwowość w poczynaniach inwestorów. Środa, po lekko spadkowym otwarciu pokazała, że byki nie odpuszczają. Za to czwartek i piątek zakończyły się sporymi spadkami. Realizacja zysków z długich pozycji była aż nadto widoczna. Ten scenariusz nie tylko dotyczył naszej giełdy, ale miał miejsce na wszystkich globalnych parkietach. Bieżący tydzień przynosi odreagowanie piątkowej wyprzedaży, a wczorajsza sesja, a szczególnie jej druga część wlała sporą dawką optymizmu, głównie dzięki rajdowi banków. Po lekko wzrostowym otwarciu, do godz. 14 nic ciekawego się nie działo. Na parkiecie przy Książęcej wiało nudą, a WIG20 poruszał się prawie płasko. Można było odnieść wrażenie, że zarówno byki jak i niedźwiedzie wzięły sobie urlop. Wtedy to nastąpiło przebudzenie strony popytowej i ostatecznie indeks wystrzelił w górę kończąc dzień na maksimum dziennego zakresu wahań. Dobra wiadomość jest taka, że WIG20 powrócił powyżej 2900 pkt. O dalszej ścieżce dla benchmarku sporo będzie zależeć od globalnego sentymentu.
Z grona blue chipów, 19 spółek odnotowało wzrosty. Największy zysk przypadł w udziale Żabce, która zyskała 8,60%. Za nią usadowiły się pięć banków z równie spektakularnymi wzrostami. Po przeciwnej stronie rynku zameldował się Budimex, którego akcje zostały przecenione o 0,26%.
Obrót na szerokim rynku wyniósł 2,02 mld zł. WIG zyskał 1,97%. Indeks blue chipów zyskał 2,34%. WIG20fut wzrósł o 2,74%, osiągając na zamknięciu wartość 2923 pkt. W obraz rynku wpisały się średnie i małe spółki. mWIG40 zyskał 1,4%. sWIG80 zakończył dzień wzrostem 0,25%.
Złoty wciąż bardzo silny
GBPPLN – para aktualnie handlowana jest po 4,89.
EURPLN – dziś euro wycenione jest na 4,27.
USDPLN – dolar jest dziś handlowany po 3,66.
CHFPLN – aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,54.
PLNJPY – para handlowana jest po 40,22.
CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.








