Wczoraj po danych o inflacji w USA nastąpiła wyprzedaż na amerykańskim rynku obligacji, co dla wielu inwestorów giełdowych może oznaczać nowe kłopoty. Rentowność 30-letnich obligacji skarbowych przekraczająca 5% zazwyczaj jest niekorzystna dla akcji ze względu na wpływ na oprocentowanie kredytów dla gospodarstw domowych i przedsiębiorstw. Rentowność ta jest wykorzystywana jako punkt odniesienia dla wszystkich instrumentów, od kredytów hipotecznych, po obligacje korporacyjne, a także dostarcza informacji na temat tego jakie perspektywy dla gospodarki i długu publicznego widzą uczestnicy rynku. Między innymi, wtorkowy wzrost rentowności pokazał, że decydenci z Fed mogą nie być skłonni obniżyć stopy procentowe na kolejnych posiedzeniach po tym, jak sygnalizowali jeszcze w czerwcu przedstawiciele Rezerwy Federalnej sygnalizowali taką ewentualność.

Źródło: opracowanie własne, stan na dzień 16.07.2025.
Podczas gdy inwestorzy na rynku kontraktów terminowych na fundusze federalne w większości utrzymali oczekiwania na dwie obniżki stóp procentowych do grudnia, uczestnicy szerszego rynku obligacji wydawali się zmieniać swoje nastawienie w tej kwestii. Istnieje obecnie możliwość, że przedstawiciele Fed obniżą stopy procentowe tylko raz w trzecim kwartale. Czerwcowy raport CPI dość jasno pokazał, że kategorie podatne na wzrost ceł – takie jak meble, zabawki i sprzęt AGD wykazują przyspieszenie cen. Najnowszy raport o inflacji praktycznie potwierdził, że cła prezydenta Trumpa wpłynęły na wzrost cen konsumpcyjnych w czerwcu. Największą obawą przedstawicieli Fed jest to, że czekają nas jeszcze trudniejsze czasy, ponieważ opóźnienie między cłami a wzrostem cen ujawniło się, ale także kolejne podwyżki ceł 1 sierpnia niemal na pewno zwiastują dalszą presję inflacyjną. Uczestnicy rynku zmagają się z dwoma odmiennymi poglądami na temat wpływu ceł na inflację w przyszłości. Po pierwsze, wpływ ten może być stosunkowo krótkotrwały i może zaniknąć wraz ze spowolnieniem wzrostu gospodarczego w USA lub osłabieniem rynku pracy. Z drugiej strony, może on mieć charakter długotrwały i trudny do wyeliminowania.
Podsumowanie sesji w Europie i USA
Na giełdach Starego Kontynentu na razie nie widać zadyszki, czyli tego, czego oczekiwała część inwestorów. Powszechne są spekulacje, że spadająca dynamika wzrostu to możliwe rozprowadzanie longów i domykanie długich pozycji. Wczorajsza sesja po udanym początku zakończyła się na minusie. Wszystkie wiodące indeksy straciły od 0,37% (Stoxx 600) do 1,15% (IBEX 35).
Za to na Wall Street wciąż pełno optymizmu, ale wokół technologii. Dow Jones stracił 0,98%, S&P500 spadł o 0,4%, a Nasdaq Composite zyskał 0,18%.
Na giełdach w Azji przewaga podaży
Na giełdach Azji i Pacyfiku handel przebiega w większości parkietów w gorszych nastrojach, w ślad za reakcją Wall Street na wczorajszy raport o inflacji w USA. Indeks giełdy w Tokio zyskuje 0,57%. Australijski S&P/ASX 200 tanieje o 0,87%. Południowokoreański KOSPI traci 0,70%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (0,28%), Szanghaj (-0,13%), Sensex (-0,17%), Singapur (0,25%). Asia Dow w dół o 0,27%.
Podsumowanie sesji na GPW
Miłe złego początki, tak najprościej możno podsumować wczorajszą sesję nad Wisłą. Na parkiecie przy Książęcej wciąż dominuje optymizm, a inwestorów nie wystraszyły cła Trumpa nałożone na Europę, które, jeśli nie dojdzie do porozumienia, niebawem wejdą w życie. Wczorajszy handel przez większość dnia przebiegał pod dyktando strony kupującej. Jednak próba ataku na lokalny opór spotkała się z kontrą niedźwiedzi i podobnie jak w Europie zyski zostały zamienione w stratę. Można doszukiwać się pewnych oznak zmęczenia we wspinaczce pod górę, bowiem od kilkunastu sesji WIG20 pozostaje w ruchu bocznym. Wczorajszy handel zakończył się na minusie, a do kontynuacji rajdu potrzeba trwałego wyjścia powyżej poziomu 2900 pkt.
Podobnie jak na europejskich parkietach, WIG20 otworzył się sporo nad kreską przez ponad połowę handlu nic ciekawego się nie działo, a byki próbowały sforsować opór. Wtedy to do akcji wkroczyła w ostatnich godzinach notowań wkroczyła podaż. Ostatecznie WIG20 zakończył dzień w okolicach minimum dziennego zakresu wahań.
Z grona blue chipów, 5 spółek odnotowały zysk. Największym wzrostem pochwalił się Budimex, którego akcje wzrosły o 0,92%. Po przeciwnej stronie rynku zameldowały się Pepco i Dino przecenione odpowiednio o 1,83% i 1,51%.
Obrót na szerokim rynku wyniósł 1,64 mld zł. WIG stracił 0,11%. Indeks blue chipów stracił 0,32%. WIG20fut spadł o 0,52%, osiągając na zamknięciu wartość 2844 pkt. Zdecydowanie lepiej spisały się średnie i małe spółki. mWIG40 zyskał 0,45%. sWIG80 zakończył dzień wzrostem o 0,28%.
Złoty wciąż bardzo silny
GBPPLN – para aktualnie handlowana jest po 4,91.
EURPLN – dziś euro wycenione jest na 4,26.
USDPLN – dolar jest dziś handlowany po 3,67.
CHFPLN – aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,57.
PLNJPY – para handlowana jest po 40,61.
CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.








