Gdy inwestorzy czekają na kluczowe dane o inflacji w USA (piątek) i danymi z amerykańskiego rynku pracy (przyszły piątek), co może zadecydować czy Fed podejmie działania w stronę otwarcia ścieżki obniżek stóp procentowych, na Wall Street padł kolejny rekord. Amerykańskie korporacje właśnie skupiły własne akcje za 1 bilion dolarów. To najszybsze tempo w historii giełd. Do końca tego roku skup akcji własnych ma przekroczyć 1,1 biliona dolarów. Trzema największymi graczami na rynku skupów akcji są Apple - 100 miliardów dolarów, Alphabet - 70 miliardów dolarów i JPMorgan - 50 miliardów dolarów.

Źródło: opracowanie własne, stan na dzień 28.08.2025.
Inna ciekawostką z rynku akcji jest to, że inwestorzy instytucjonalni, często uważani za tzw. „smart money”, podążają teraz śladem inwestorów detalicznych inwestujących w akcje. Analiza Barclays wykazała, że fundusze hedgingowe i doradcy ds. handlu towarami podążają za trendami, a fundusze kontroli ryzyka zwiększały w okresie letnim swoją ekspozycję na akcje, ponieważ zmienność utrzymywała się na niskim poziomie.
Fundusze kontroli ryzyka dostosowują swoje portfele, aby utrzymać określony poziom zmienności. Analitycy twierdzą, że wzrost zaangażowania w akcje w okresie letnim wynikał głównie ze zwiększenia liczby akcji amerykańskich, chociaż nieco spadł po niedawnej wyprzedaży dużych firm technologicznych. Analitycy Barclays twierdzą, że entuzjazm inwestorów detalicznych, który przejawiał się na początku lata, osłabł, choć ich udział w rynku nadal jest wysoki. Zauważają oni, że zakupy opcji przez inwestorów detalicznych wykazują tendencję wzrostową, ale obecnie tracą oni udziały na rzecz bardziej agresywnych inwestorów instytucjonalnych. Twierdzą oni, że nawet po szale zakupów instytucjonalnych, wciąż jest dużo wolnych środków. Wskazują, że tylko przepływy na długie pozycje nadal koncentruje się na instrumentach o stałym dochodzie i gotówce. Złoto również cieszy się dużym popytem. Wraz z oczekiwaniami, że Fed obniży stopy procentowe, inwestorzy zmienili swoje pozycje w kierunku niższych stóp. Tym samym dodając więcej aktywów krótkoterminowych i kredytowych, chociaż przepływy na aktywa długoterminowe pozostają na niezmienionym poziomie lub nieznacznie spadają. Czy pieniądze te wrócą na rynek akcji? Szacunki wzrostu EPS mogą sugerować taki scenariusz.
Podsumowanie sesji w Europie i USA
Na giełdach Starego Kontynentu, pomimo pierwszych oznaki zadyszki, czyli tego, czego oczekiwała część inwestorów, powoli zaznacza się przewaga sprzedających. Powszechne są spekulacje, że spadająca dynamika wzrostu to możliwe rozprowadzanie longów i domykanie długich pozycji. Wczorajsza sesja zakończyła się w mieszanych nastrojach. Na plusie finiszowały CAC40 (0,44%) i Stoxx 600 (0,10%). Pozostałe wiodące indeksy straciły od 0,11% (FTSE100) do 0,72% (FTSE MIB).
Na Wall Street widać było oczekiwanie na raport kwartalny Nvidii. Dow Jones zyskał 0,32%, S&P500 wzrósł o 0,24%, a Nasdaq Composite zyskał 0,21%.
W Azji spokojna sesja
Na giełdach Azji i Pacyfiku widoczne jest wyczekiwanie na kluczowe dane o inflacji w USA. Za nami druga z rzędu spokojna sesja, tym razem z lekką przewaga popytu. Indeks giełdy w Tokio rośnie o 0,57%. Australijski S&P/ASX 200 drożeje o 0,16%. Południowokoreański KOSPI zyskuje 0,70. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (-0,66%), Szanghaj (0,06%), Sensex (-0,43%), Singapur (0,11%). Asia Dow w górę o 0,20%.
Podsumowanie sesji na GPW
Po pogromie byków, jaki miał miejsce podczas piątkowej sesji na parkiecie przy Książęcej, gdy nasza giełda była najsłabszą giełdą w Europie za sprawą wyprzedaży akcji banków, przez dwie sesje mieliśmy do czynienia z uspokojeniem nastrojów i próbą powrotu byków do gry. Można było przypuszczać, że część uczestników rynku spróbuje zakupów myśląc, że po tak dużym zjeździe to może być okazja do zakupów po promocyjnej cenie. Jak się wczoraj była to pułapka na byki. WIG20, który jeszcze do ubiegłego czwartku walczył z utrzymaniem się nad pułapem 3000 pkt., podczas jednego dnia wywiesił czarną flagę, a nadzieje na nowe 52-tygodniowe maksima prysły jak bańka mydlana. Inwestorzy mają teraz nad czym myśleć.
Statystycznie, wrzesień jest najgorszym miesiącem dla giełd, więc większe cofnięcie też należy rozważyć. Wczorajsza sesja ponownie pokazała słabość popytu. Po wysokim otwarciu, już po pół godzinie notowań indeks spadł pod kreskę i to strona podażowa nadawała ton, a benchmark systematycznie zsuwał się na coraz to niższy poziom, wynikiem czego był powrót spadek poniżej 2900 pkt. Ostatecznie WIG20 zakończył dzień w okolicach minimum dziennego zakresu wahań, a spadek odbył się przy umiarkowanie wysokich obrotach, co może przemawiać na korzyść sprzedających.
Obrót na szerokim rynku wyniósł 1,63 mld zł. WIG stracił 1,54%. Indeks blue chipów stracił 1 75%. WIG20fut spadł o 1,88%, osiągając na zamknięciu wartość 2868 pkt. W obraz rynku wpisały się średnie i małe spółki. mWIG40 stracił 1,15%.sWIG80 zakończył dzień spadkiem o 0,76%.
Złoty wciąż bardzo silny
GBPPLN – para aktualnie handlowana jest po 4,94.
EURPLN – dziś euro wycenione jest na 4,26.
USDPLN – dolar jest dziś handlowany po 3,66.
CHFPLN – aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,57.
PLNJPY – para handlowana jest po 40,17.
CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.








